piątek, 7 maja 2010

Dzień... w którym zapłonęło niebo...

Dzisiaj w czasie popołudniowego spaceru przyroda zaserwowała przepyszny obrazek... na szczęście aparat miałem przy sobie...


1 komentarz:

  1. imponujące światło.... a aparat należy zawsze mieć przy sobie bo takie wspaniałe widoki napotyka człowiek zazwyczaj niespodziewanie, prawda?:)

    OdpowiedzUsuń